Już końcówkę roku, a ja już nie mogę doczekać się najbliższego wyjazdu na wczasy
3. Co prawda jeszcze masa czasu do wakacji, lecz już teraz snuję plany, jak wykorzystam ten wspaniały okres. Może wybiorę się w góry? A może pojadę nad Bałtyk. W rzeczywistości urlop nad morzem
2 to preferowany sposób spędzania urlopu. Ponadto nie odwiedziłem nad morzem już parę ładnych sezonów. Ale nadal został mi problem, czy zakupić pobyt nad naszym morzem czy pojechać na jakąś egzotyczną wycieczkę. Dobrze by było zobaczyć kiedyś jakieś trendy kurorty, na przykład Costa Brava, Korfu albo inne, wyglądające równie ciekawie. Moi znajomi zawsze jeżdżą na wakacje w coraz to inne miejsca w europie, za każdym razem przywożąc po powrocie stosy zdjęć. Nie mogę powiedzieć, widoki są piękne, okolice zapewne warte polecenia. Do tego opowieści godzinami opowiadane, na temat wspaniałej pogody i katalogowych wręcz panoram. Mimo wszystko dla mnie bałtyckie morze posiada niepowtarzalny klimat. Taką surowość i prostotę krajobrazu. Dodatkowo smak świeżo usmażonego dorsza. Żadna wymyślna ryba nie da rady przebić bałtyckich smaków, które przypominają mi cudowne czasy dzieciństwa, kiedy to razem z rodziną wyjeżdżaliśmy zawsze na wakacje do tego samego pracowniczego ośrodka wypoczynkowego, reliktu ówczesnych zakładów państwowych. Teraz oferta jest na szczęście zwykle szersza. Z roku na rok przybywa eleganckich, ciekawie urządzonych wypoczynkowych ośrodków, a kwatery prywatne prezentują naprawdę dobry standard. Wybór miejsc na wakacje jest większy, a ośrodki przeganiają się w oferowaniu turystom kolejnych atrakcji. Możemy wybrać się w kilkudniowy rejs do Szwecji promem, możemy połowić ryby na kutrze rybackim, albo popatrzeć na panoramę okolicy z latarni morskiej, wreszcie można pouczyć się nurkowania w wodach przybrzeżnych Bałtyku. Jednak ta ostatnia ewentualność nie wydaje mi się bardzo ciekawie z uwagi na ubogość pejzaży. Tak czy siak, wczasy nad Bałtykiem zostały ostatecznie zaklepane. Teraz pora zastanowić się nad miejscem docelowym. Ale to już temat do osobnych rozważań.